Szklarska Poręba znów będzie areną sprintów i biegów dystansowych podczas zawodów Pucharu Świata w 2014 roku. Podczas obrad FIS w Zurychu zmieniono wcześniejsze plany. Pierwotnie FIS chciała, aby w Szklarskiej Porębie rozgrywane były wyłącznie sprinty. W pierwszym dniu indywidualne, a w drugim drużynowe. Ma to służyć zawodnikom, którzy po trudnym cyklu Tour de Ski, podczas zawodów sprinterskich mimo wszystko łatwiej regenerują siły.

Z pewnością otrzyma głos Jacka Jaśkowiaka, który jest członkiem tejże komisji. Jeżeli pomysł przejdzie na Jesiennych Obradach FIS w Zurychu, to w Szklarskiej odbywałby się najciekawszy bieg z całej serii Pucharu Świata. W przeciwieństwie do Val die Fiemme bieg nie kończyłby się na szczycie góry.

Narciarze biegliby Puchatkiem, a wracaliby Lolobrygidą. Mielibyśmy zatem ciężki podbieg i dramatyczny zjazd. Takiego zjazdu jeszcze w biegach nikt nie robił. Standardowe zawody World Cup to 30 mln telewidzów. Etap z Val die Fiemme oglądało w tym roku 190 mln telewidzów. To obrazuje zainteresowanie mediów etapami górskimi. W kolarstwie również etapy górskie (Alpe Huez, Mount Ventoux) cieszą się najwyższą oglądalnością.

Otrzymanie prawa do organizacji zawodów Pucharu Świata w biegach to wielki sukces Szklarskiej Poręby. Organizacja zawodów, które otrzymałby specjalną nazwę i zwycięstwo premiowane byłoby wyższą, niż standardowo ilością punktów, pozwoliłoby wypromować Szklarską Porębę na całym Świecie jako kultowe miejsce. Przy tak trudnym zjeździe wielu czołowych zawodników Pucharu Świata przyjeżdżałoby na treningi. Trzymajmy zatem kciuki, bo do biegu w Jakuszycach możemy dołożyć coś wyjątkowego.

Copyright (c) InterPele pucharswiata.net.pl